Wiadomo, że wełna jest piękna, kolorowa, ale tym razem miała konkurencję w postaci widoków tych najbliższych (wnętrze restauracji) i tych za oknem. Na 32-gim piętrze Oliwia Star byłam już kilka razy, ale na 34 dopiero pierwszy. Winda z 32 na 34 jest za szybą i to już pierwsze zaskoczenie. Restauracja na poziomie 34 to raczej nie moja bajka, ale z przyjemnością spojrzałam na ściany i sufit (miejsce stolików zajęły stoiska z wełną).
Mam problem z podejmowaniem decyzji i zakupy przy tak dużej ilości towaru to nie dla mnie. Ograniczyłam się do oglądania i podziwiania, jak ogromna jest rzesza ludzi, którzy znajdują przyjemność w spędzaniu czasu z wełną. Wśród tych ludzi spotkałam dwie miłe Osoby (Anetta i Monika) i było jeszcze przyjemniej.
Z okien widać było teren UG i EkoPark, o których napisali dla dzieci pracownicy UG w książeczce "Zuzia odwiedza Uniwersytet Gdański".
Byłam tak blisko, że poszłam na spacer przez teren UG i EkoParku. Warto było i pójdę jeszcze raz, żeby zajrzeć do środka budynków. Jak kończyłam studia, to stały tylko dwa budynki (Humanistyka i Mat-Fiz-Chem). Ten drugi nazywa się dzisiaj inaczej i wszystko jest inne. Jest piękniej, ale czy nasze zachowanie nadąża za tym pięknem?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.