Trzy "wełniaczki", które zaczęłam we wtorek na terenie Hewelianum są już gotowe,
a i dwa kolejne z zachwytu nad Kaszubami północnymi (byłam tam w środę) też do nich dołączyły.
Jestem pod wrażeniem Pni spektrum działań!!! Z jednej strony wirtualny świat (tak wciągający i tak rozbudowany) z drugiej, coś , czego nas uczyły nasze mamy- powrót do dzieciństwa i do korzeni... Podziwiam i zastanawiam sie jak za tym nadążyć. pocieszam się,że raczej jestem humanistą, więc nie nadążam za Tymi, co są Ścisłowcami. Pozdrawiam MałgosiaB.
A ja każdego dnia toczę wewnętrzną WALKĘ - prawdziwa wojna! Co wybrać: komputer, czy robótki ręczne? Niby da się to połączyć, co widać w galeriach Pinteresta (skąd ludzie mają na to pomysły i czas?), ale jedno kradnie czas drugiemu. A dzieci trzeba koniecznie uczyć robić coś, co można dotknąć (i nie chodzi o dotykanie ekranu tableta). Anglicy uczą kodowania i craftu. Warto ich naśladować. Scratching@Knitting
Jestem pod wrażeniem Pni spektrum działań!!! Z jednej strony wirtualny świat (tak wciągający i tak rozbudowany) z drugiej, coś , czego nas uczyły nasze mamy- powrót do dzieciństwa i do korzeni...
OdpowiedzUsuńPodziwiam i zastanawiam sie jak za tym nadążyć. pocieszam się,że raczej jestem humanistą, więc nie nadążam za Tymi, co są Ścisłowcami. Pozdrawiam MałgosiaB.
A ja każdego dnia toczę wewnętrzną WALKĘ - prawdziwa wojna! Co wybrać: komputer, czy robótki ręczne? Niby da się to połączyć, co widać w galeriach Pinteresta (skąd ludzie mają na to pomysły i czas?), ale jedno kradnie czas drugiemu. A dzieci trzeba koniecznie uczyć robić coś, co można dotknąć (i nie chodzi o dotykanie ekranu tableta). Anglicy uczą kodowania i craftu. Warto ich naśladować. Scratching@Knitting
OdpowiedzUsuń