środa, 24 lipca 2013

Czytać i rozmawiać

Interesuje mnie każda promocja czytelnictwa i z przyjemnością odnotowuję, że TESCO regularnie zamieszcza informacje o książkach dla dzieci, jak również zachęca do czytania konkursami. Ostatni konkurs czytelniczy TESCO „Wakacje z książką” już się zakończył, ale wakacje trwają i w każdą sobotę można obejrzeć w TVN24 relację z przebiegu akcji „Zaczytane wakacje”. Lubię posłuchać, co czytają inni. Już chyba nigdy nie dam się namówić na niektóre gatunki literackie, ale na wszelki wypadek nie powiem, które mam na tej liście. Dobrze się czuję z książkami, które mnie wzmacniają psychicznie i za innymi nie tęsknię.
Interesuje mnie, o jakich książkach ludzie mówią, że wpłynęły na ich los. Takich wypowiedzi zawsze chętnie słucham. Warto czytać książki, chociażby po to, żeby na taką „swoją” książkę natrafić. To tak, jak warto poznawać nowych ludzi, bo nigdy nie wiadomo, czego nauczymy się od nich. Nie oceniać książek po okładce, a co z ludźmi?
W mojej ulubionej książce (dla dzieci, czyli dla wszystkich) J. Gaardera i K.Hagerupa „Magiczna biblioteka Bibbi Bokken” jest taki cytat:
„Idę wzdłuż półek w bibliotece. Książki odwracają się do mnie grzbietami, ale nie jak ludzie, którzy chcą mnie odpędzić, lecz zapraszająco, one się przedstawiają. Kolejne metry książek, których nigdy nie przeczytam. Wiem: to samo życie mnie zaprasza, to dodatki do mego własnego życia, stoją tu i czekają, by zacząć ich używać. Ale przy prędkości, z jaką mijają dni, zostają tylko możliwości – nie wykorzystane. Nawet jedna z tych książek byłaby zdolna całkowicie odmienić moje życie. Kim jestem teraz? Kim byłbym wtedy?”

Z nikim i nigdy nie będę się ścigała w ilości przeczytanych książek. Nie ważna ilość – ważna jakość. W to lato potrzebuję poczytać „Kubusia Puchatka”. Już sobie kupiłam, ale przy pierwszym kartkowaniu nie znalazłam fragmentu, gdzie jest mowa o przyjaźni. Może to nie ten tom? Chciałabym, żeby w tym świecie wypełnionym elektroniką (też się nią zachwycam), był czas na refleksję w stylu Kubusia Puchatka.
A na te „Zaczytane wakacje” przyda się sleeve, jak zapragniemy wrzucić książkę do torby czy plecaka. Z zewnątrz wygląda, jakby tam był tablet, ale nie. W środku jest pachnąca farbą drukarską, szeleszcząca kartkami, tradycyjna książka. Już dawno zlajkowałam Umberto Eco za jego wypowiedź „Nie myśl, że książki znikną”. Na pewno nie znikną z Festiwalu „Literacki Sopot”, na który zapraszam wszystkich w dniach 16 – 20 sierpnia 2013r. Jestem z Gdańska, a do Sopotu to tylko chwilka, więc czuję się gospodarzem i zapraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.