sobota, 13 lipca 2013

Magazyny firmowe

Do TESCO chodzę nie tylko po zakupy, ale po inspirację i myślę, że tak samo odbiera ten sklep osoba, która dla kwartalnika „TESCO magazyn” zaproponowała podtytuł „Twoje źródło inspiracji”. Magazyn (bez znaczenia w jakiej wersji) czytam z większym spokojem niż związaną z nim stronę. Kocham kolory, ale chyba ich wielka ilość na stronie powoduje, że się gubię. Na szczęście do TESCO mam kilka minut drogi więc mogę towary oglądać na żywo.
Od pewnego czasu przeglądam magazyny kilku firm (nie mogę powiedzieć, kto jest na tej liście) i na ich tle magazyn TESCO odbieram, jako relaksującą lekturę. Lubię wracać do niektórych tekstów, bo przeglądając kolejny raz zawsze coś nowego zauważę. Magazyn TESCO nie stresuje mnie zegarkami w cenie auta, ani butami w cenie moich kilku pensji, ale sprawia wrażenie, że klienci zatrzymali się na wieku rodziców, których dzieci chodzą najwyżej do gimnazjum. Domyślam się, że ta grupa wiekowa została uznana za najliczniejszą wśród poszukujących inspiracji. Dla seniorów ciekawe w magazynie TESCO mogą być felietony i informacje o książkach dla dzieci. Taka wiedza przyda się w rodzinnych albo społecznych kontaktach z dziećmi.
Już dawno przyzwyczaiłam się do tego, że sklepy przestały być „jednofunkcyjne”. Pamiętam, jak były. Wchodziłam, sprzedawca podawał towar (nie było samoobsługi!), płaciłam i do widzenia. Teraz każdy sklep stara się, żeby klient o nim myślał od rana do wieczora. Nie tylko sklep. Tak chcą banki, ubezpieczenia, sieci komórkowe i cała reszta. Powinnam się czuć ważna dla wszystkich. Czy się czuję? Nie ma mojej generacji w magazynie TESCO, ale jednak w sklepie czuję się dobrze. Nikt nie zaczepia mnie pytaniem „w czym pani pomóc?” – jak ja tego pytania nie lubię!
W aktualnym magazynie TESCO polecane są dla dzieci książeczki o lataniu i samolotach, które można czytać rodzinnie. Też takie polecam. Możesz o nie zapytać na lotnisku GDN lub w Eurolocie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.