wtorek, 9 lipca 2013

Wełniane pixele

Pierwsza z lewej stoi książka, którą kupiłam trzy lata temu w TESCO na przecenie za ok. 5zł. Jest super, ale tylko do strony 47/96, bo potem są przykłady, które stanowią dla niektórych argument, że robienie na drutach, to tandeta. Ale te strony do 47 warto przeczytać. Bardzo ciekawy tekst, piękne zdjęcia, trochę dowcipów o robieniu na drutach. Ja korzystam czasem z myśli, którą tam znalazłam, że „Robienie na drutach, podobnie jak medytacja czy modlitwa, pozwala na swobodny przepływ myśli”.
Trzy lata po tym, jak kupiłam książkę, znowu natrafiłam w TESCO na trzy przecenione egzemplarze tej książki i oczywiście kupiłam na prezenty dla pań z grupy, która pomagała mi robić wełniane kwadraciki do projektu eTwinningowego. Jest lato, projekt zawieszony, ale od września postaram się go kontynuować http://new-twinspace.etwinning.net/web/p95462
Prawie w każdym domu jest jakaś wełna. Zachęcam do nauki robienia na drutach. Zróbmy kwadraciki (wełniane pixele) i potem możemy utworzyć obraz. Kwadracik jest na tyle mały, że można się na nim uczyć robienia na drutach. Pierwszy nie będzie jeszcze piękny, ale kolejne będą coraz lepsze. A jeśli chodzi o produkt wytworzony przez nas w trakcie „robótek ręcznych”, to nie ważne, czy innym się podoba. Ważne, że nam przynosi radość. Bardzo mnie cieszy, że coraz częściej odbywają się warsztaty dla dzieci, podczas których uczy się dzieci szycia, robótek na drutach, szydełku itp. To naprawdę bardzo cenna umiejętność i żaden wstyd umieć takie rzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.