poniedziałek, 4 listopada 2013

Trudno się pogodzić...

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jak jest tutaj głosowanie na posty, to prawie każdy uruchamia akcję "żebrolajkowania". W tym ostatnim głosowaniu też dałam się wciągnąć w to działanie, ale tylko dlatego, że naprawdę zależało mi na wygranej, którą obiecałam podwórkowym kotom. Nie pogorszy im się i tak. Bardzo dziękuję moim wszystkim znajomym z eTwinningu, "Mistrzom kodowania" i całej grupie znajomych z pracy i znajomym znajomych. Rozumiem wiele rzeczy, które przyniosły ze sobą portale społecznościowe, ale trudno mi się pogodzić z ocenianiem czegokolwiek na podstawie głosowania w sieci. Wiem, wiem to jest zjawisko socjologiczne z innej epoki niż ja i niech już tak zostanie. Zrobiłam kolejny krok i już się nie wstydzę prosić o głosowanie na mój post, ale nie o taką popularność mi chodzi. Chciałabym, żeby to co piszę, było przyjemne do czytania i ktoś głosuje bo się podobało, a nie dlatego, że ja proszę. Bardzo się cieszę, że pod koniec czerwca podjęłam decyzję o udziale w konkursie Tesco. Dużo się nauczyłam, ale powoli ważniejszy od tego staje się dla mnie blog modanakoda.blogspot.com, ale tam nie zależę od siebie, od polubień, a od Samsunga i mam nadzieję, że moja oferta zostanie dobrze odczytana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.